Stomatologia dawniej

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Stomatologia dawniej

Obecna stomatologia nie wydaje się tak bolesną dziedziną. Gorzej było w czasach, kiedy zamiast autami podróżowano konną a zamiast luksusowych apartamentów mieszkano w chatach z drewna lub w grodach, gdzie nikt nie słyszał ani o kanalizacji, ani o higienie osobistej. Dziś choroby stomatologiczne wynikają z zaniedbań lub niewiedzy. Dawniej wynikały z braku możliwości oraz mało profesjonalnych technik leczenia. Z lekcji historii wiemy doskonale, że prosty kowal, który podkuwał koniom kopyta nieraz wcielał się w rolę dentysty. Nikt nie słyszał o leczeniu, borowaniu, wybielaniu zębów lub nawet o ich myciu. Średniowiecze to doskonały okres do konfrontacji. Dawniej zębów się po prostu pozbywano. Nic więc dziwnego, że na wielu portretach mieszczaństwo i chłopi są bezzębni.

Kowal jednym zręcznym ruchem młota potrafił skutecznie wyeliminować ból zęba. Niestety, przy okazji pozbywał się również całego uzębienia lub jego większej części. Można przyznać, że to mało precyzyjna metoda. Dlatego nie bójmy się dentystów, obecnych technologii i metod leczenia. One pomagają i są znacznie mniej bolesne. Co więcej – rezultatem leczenia lub wybielania nie będzie dziura po zębie, ale piękny, zdrowy i zdatny do użytku ząb, który wytrzyma jeszcze wiele lat (pod warunkiem, że o zęby będziemy dbali). Natura ludzka nie zmieniła się od pokoleń. Jednak zmieniła się technologia, tradycja i przede wszystkim nasze codzienne zwyczaje, które dotyczą zębów. Gdybyśmy żyli w średniowieczu – każdy ból uzębienia kończyłby się bezpardonowym usunięciem w dosyć niecenzuralny sposób.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*