Dlaczego coś działa, skoro nie działa?

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dlaczego coś działa, skoro nie działa?

24.09.2005 @ 18:06 (mur)

ampulki1 1 Dlaczego coś działa, skoro nie działa?

Pomimo tego, że wiedza o funkcjonowaniu organizmu człowieka jest coraz większa, zgłębiliśmy już większość tajemnic naszego zdrowia i różnych chorób, to jednak wciąż często uciekamy do alternatywnych metod leczenia i domowych sposobów na zachowanie zdrowia. Co więcej, często są one po prostu skuteczniejsze, a nawet dają lepsze efekty niż współczesna medycyna, która postawiła na chemię, biofizykę i geny. Dlaczego tak się dzieje, że nasze zdrowie poprawia coś, co jak udowodnili naukowcy po prostu nie działa? Odpowiadając na to pytanie, dotarliśmy do zagadki placebo, którym można wytłumaczyć sukcesy większości cudotwórców, bioenergoterapeutów i innych genialnych metod leczenia.

- Placebo jest jedną z największych zagadek współczesnego świata. To może być frustrujące dla lekarzy, gdy ból u chorego ustępuje równie dobrze po zleconych przez niego lekach, jak po zażyciu tabletki z cukru. Zresztą cała historia medycyny jest pełna zastosowań substancji lub metod leczniczych, które jak się później okazywało teoretycznie nie powinny mieć żadnego wpływu na przebieg choroby - mówi prof. Andrzej Kübler, kierownik Kliniki Anestezjologii i Intensywnej Terapii Akademii Medycznej we Wrocławiu.

Według współczesnej definicji: placebo jest metodą użytą świadomie dla uzyskania niespecyficznego, psychologicznego lub psychofizjologicznego efektu terapeutycznego, chociaż w rzeczywistości takiego działania nie posiada. Jeden z pierwszych opisów tego efektu pochodzi od prezydenta Stanów Zjednoczonych Thomasa Jeffersona, który w swoim pamiętniku napisał: Jeden z najbardziej skutecznych lekarzy jakich znam zapewnił mnie, że stosował więcej pigułek z chleba, zabarwionej wody i proszku z kory niż wszystkich innych lekarstw razem. To było oszustwo w godnym celu.

Współczesna medycyna dostarcza nam dużo dowodów na skuteczność placebo. Oto niektóre z nich:

  1. w latach 50-tych leczono chorobę niedokrwienną serca, podwiązując obustronnie tętnice piersiowe wewnętrzne, co miało kierować więcej krwi do serca. We wstępnym badaniu stwierdzono znaczną poprawę u 67 proc. pacjentów. Metoda być może nadal byłaby popularna, gdyby w latach 60-tych pacjentów po tych zabiegach nie porównano do tych, którzy nie mieli podwiązania tętnic. Aż u 83 procent z tych drugich stwierdzano bowiem poprawę zdrowia.
  2. w latach 70-tych w Szwecji przeanalizowano 2503 operacji wypadnięcia jądra miażdżystego w kręgosłupie lędźwiowym. U 14 proc. operowanych nie stwierdzono zmian w trakcie zabiegu i nie podejmowano żadnej interwencji. Mimo to w tej grupie stwierdzono zmniejszenie dolegliwości bólowych u 75 proc. osób.
  3. w latach 90-tych w Stanach Zjednoczonych Moseley porównano chorych operowanych artroskopowo z powodu zmian zwyrodnienowych stawu kolanowego do grupy pacjentów, u których nie przeprowadzano żadnych zabiegów. Poprawa w zakresie dolegliwości bólowych była taka sama w obu grupach.
  4. pięć lat temu lekarze przeprowadzili badanie polegające na smarowaniu określonych miejsc na rękach i nogach zwykłym kremem. Badanym mówili jednak, że jest to silny środek przeciwbólowy. I rzeczywiście w tych miejscach występowała obniżona wrażliwość na ból.

- Takie przykłady można mnożyć. Najśmieszniejsze badania placebo, jakie znam, dotyczyły osób, które trzymały i wąchały zimny kufel piwa. Jeśli były przyzwyczajone do alkoholu, to wystarczyło to, by tak jak po jego spożyciu spadał u nich poziom testosteronu i hormonu luteinizującego. Tego efektu nie było u nieprzyzwyczajonych do piwa - uśmiecha się prof. Andrzej Kübler.

Na całym świecie trwają obecnie badania nad efektem placebo, sam tylko amerykański Narodowy Instytut Zdrowia przeznacza na ten cel rocznie 2,5 mln dolarów. Uważa się obecnie, że duży udział mają procesy psychologiczne, które związane są ze zmniejszeniem niepokoju, oczekiwaniem na zadziałanie środka lub metody leczniczej oraz mechanizmem warunkowania, czyli efektem "psa Pawłowa". Dodatkowo stwierdzono, że działające przeciwbólowo placebo, aktywuje w mózgu podobne struktury jak morfina i jej pochodne.

- Rozwiązując zagadkę placebo, zwiększymy skuteczność współczesnej medycyny, równocześnie zmniejszając popularności alternatywnej medycyny, która nie będzie już tak atrakcyjna. A różni "cudotwórcy" stracą pracę - dodaje prof. Kübler.

Jak dawniej leczono

Leczenie króla Anglii Karola II w 1685 roku przez 14 znamienitych królewskich lekarzy:

  • upuszczono 0,5 l krwi
  • podano środek na wymioty
  • ogolono głowę i posypano proszkiem z ciemiernika i pierwiosnka
  • ponownie podano środek na wymioty
  • na stopy przyklejono plastry z gołębim łajnem
  • znowu upuszczono krew
  • podano: ziarna melona, ekstrakt z lilii wodnej, piwonii i lawendy, goździki, gałkę muszkatołową, perły rozpuszczone w occie oraz 40 kropli ekstraktu z ludzkiej czaszki

... po tym wszystkim król zmarł.

Leczenie George Washingtona w 1799 roku z ropnia migdałka:

  • w ciągu 12 godzin upuszczono 2-2,5 litra krwi
  • podano środki wymiotne
  • inhalacje par octu
  • okład z otrąb i octu na gardło

...Washington zmarł.

Marzena Wielgus
O Marzena Wielgus 104 artykuły
Wiele rzeczy można powiedzieć o Marzenie Wielgus, ale przede wszystkim wiadomo, że są one przewidujące i doceniane, oczywiście są również precyzyjne, obiektywne i idealistyczne, ale w mniejszych dawkach i często są też rozpieszczane przez nawyki bycia agonującymi. Jednak jej uprzedzająca natura jest tym, co najbardziej lubi. Ludzie często liczą na siebie i jej spostrzegawczą naturę, szczególnie gdy potrzebują pomocy lub wsparcia. Nikt nie jest doskonały, a Marzena ma również wiele mniej pożądanych aspektów. Jej drapieżna natura i bezczelność powodują wiele pretensji i powodują, że jest co najmniej niewygodna. Na szczęście jej doceniająca natura zapewnia, że nie jest tak często.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*